Czym odtłuścić płytki przed malowaniem?
Masz dość spoglądania na stare płytki w łazience czy kuchni i marzysz o odmianie bez bolesnego demontażu? Malowanie to magiczne rozwiązanie, które może odmienić wnętrze nie do poznania, a przy tym jest nieporównywalnie szybsze i tańsze od wymiany. Zanim jednak chwycisz za pędzel czy wałek, czeka Cię etap o fundamentalnym znaczeniu, bez którego cała praca może pójść na marne. Kluczem do trwałości i estetyki nowej powłoki jest wiedza o tym, czym odtłuścić płytki przed malowaniem, aby farba mogła idealnie przylegać do podłoża. To nie jest krok, który można pominąć – to absolutna podstawa udanej metamorfozy.

- Dlaczego odtłuszczenie płytek przed malowaniem jest kluczowe?
- Jak prawidłowo spłukać i osuszyć powierzchnię płytek?
- Co zrobić z trudnymi do usunięcia zabrudzeniami i tłuszczem?
- Odtłuszczanie fug przed malowaniem – o czym pamiętać?
Zastanawialiśmy się, jakie metody odtłuszczania dają najlepsze rezultaty w typowych warunkach domowych. Analiza dostępnych środków i technik wskazuje na zróżnicowaną skuteczność, czas potrzebny na działanie oraz oczywiście koszty. Przeanalizujmy kilka powszechnie stosowanych opcji pod kątem ich efektywności w usuwaniu typowych zanieczyszczeń z powierzchni płytek przed malowaniem.
| Metoda odtłuszczania | Szacunkowa Skuteczność (1-5)* | Szacunkowy Koszt (€/litr) | Typowy Czas Działania/m² (min) | Zastosowanie |
|---|---|---|---|---|
| Zwykły płyn do naczyń (rozcieńczony) | 2.5 | ~0.5 - 1.5 | 5-10 | Lekkie zabrudzenia, świeży tłuszcz |
| Specjalistyczny odtłuszczacz do kuchni/łazienki (spray/koncentrat) | 4.0 | ~3.0 - 7.0 | 3-7 | Zaschnięty tłuszcz, osady z mydła |
| Alkohol izopropylowy (IPA) / Aceton | 4.5 | ~5.0 - 10.0 | 2-5 (szybkie odparowanie) | Trudne do usunięcia resztki, woski (używać ostrożnie, może niszczyć fugi) |
| Profesjonalne preparaty na bazie rozpuszczalników | 4.8 | ~10.0+ | 1-5 | Extremalne zabrudzenia przemysłowe/remontowe |
*Skala efektywności: 1 (niska) - 5 (bardzo wysoka) dla typowych zabrudzeń domowych.
Koszt może znacznie wahać się zależnie od marki, koncentracji i kraju zakupu.
Zobacz także: Malowanie drzwi wewnętrznych na biało: jaka farba?
Analiza tabelaryczna jasno pokazuje, że choć płyn do naczyń jest tani i dostępny, jego skuteczność bywa niewystarczająca w przypadku trudniejszych, nawarstwionych zabrudzeń, które są prawdziwym wrokiem przyczepności farby. Specjalistyczne środki oferują lepszą moc czyszczenia, ale są droższe. Alkohol izopropylowy czy aceton działają szybko, ale wymagają wentylacji i ostrożności. Wybór optymalnego środka powinien być podyktowany rzeczywistym stopniem zanieczyszczenia powierzchni płytek, a nie tylko ceną – zainwestowanie w silniejszy preparat na tym etapie często ratuje cały projekt przed niepowodzeniem.
Dlaczego odtłuszczenie płytek przed malowaniem jest kluczowe?
Wyobraźmy sobie idealnie gładką, błyszczącą płytkę ceramiczną. Jej struktura, choć wizualnie jednolita, na poziomie mikroskopowym stanowi dla farby swoisty poligon, na którym musi ona znaleźć punkty zaczepienia. Gdy powierzchnia pokryta jest niewidzialną dla oka, cienką warstwą tłuszczu, osadów z mydła czy wosku, farba nie ma szans na stworzenie trwałego wiązania z podłożem. To jak próba przyklejenia taśmy klejącej do naoliwionej powierzchni – po chwili po prostu się odklei. I dokładnie taki sam scenariusz czeka malowane płytki, jeśli etap odtłuszczania zostanie potraktowany po macoszemu. Farba szybko zacznie pękać, łuszczyć się i odpadać, niwecząc cały trud i poniesione koszty. Dlatego właśnie dokładne odtłuszczenie płytek to nie opcja, a wymóg.
Powierzchnie płytek łazienkowych i kuchennych to prawdziwi mistrzowie w gromadzeniu wszelkiego rodzaju brudu, od resztek kosmetyków, przez kamień wodny, po rozpryski tłuszczu podczas gotowania. Każda z tych substancji stanowi barierę między płytką a nakładaną warstwą farby, uniemożliwiając jej prawidłowe utwardzenie i adhezję. Specjalne farby do płytek mają zazwyczaj wzmacniacze przyczepności, ale działają one najlepiej na czystym, suchym podłożu. Nawet najlepsza farba dedykowana do ceramiki nie jest w stanie przebić się przez warstwę stwardniałego tłuszczu czy nawarstwionego osadu z mydła.
Zobacz także: Czyszczenie i malowanie płotu drewnianego: cena i porady
Brak starannego odtłuszczenia to najczęstsza przyczyna reklamacji i niezadowolenia z efektu malowania płytek. Czasami, z pozoru czysta płytka, dopiero po nałożeniu primera czy pierwszej warstwy farby ujawnia tłuste plamy, które "wypychają" powłokę. Usunięcie ich na tym etapie jest już znacznie trudniejsze i wymaga często zerwania położonej farby i ponownego przygotowania powierzchni. Lepszym i tańszym rozwiązaniem jest poświęcenie wystarczającej ilości czasu i uwagi na ten kluczowy, wstępny etap. Mówi się, że sukces remontu tkwi w 80% w przygotowaniu – w przypadku malowania płytek to święta prawda, a odtłuszczenie stanowi lwią część tych przygotowań.
Pomijanie odtłuszczania jest kuszące, gdy zależy nam na czasie, ale skutki tej oszczędności często przerastają początkową inwestycję. Myśląc przyszłościowo, to właśnie ten żmudny proces czyszczenia stanowi fundament dla trwałości na lata. Inaczej nasza nowo pomalowana "po taniości" ściana może wyglądać świetnie przez pierwsze tygodnie, a potem zamieni się w estetyczny koszmar. Właśnie dlatego każdy ekspert podkreśla – zanim otworzysz puszkę z farbą do płytek, upewnij się, że powierzchnia jest absolutnie czysta i sucha. To minimalizuje ryzyko pęcherzenia i odpadania farby w przyszłości. Odpowiednie przygotowanie powierzchni płytek przed malowaniem gwarantuje, że efekt będzie nie tylko piękny, ale i trwały, pozwalając cieszyć się odnowionym wnętrzem przez długi czas.
W niektórych przypadkach, zwłaszcza gdy mamy do czynienia ze starymi płytkami pokrytymi latami nagromadzonego brudu, samo umycie może nie wystarczyć. Czasami, pomimo intensywnego szorowania, woda nadal "ucieka" z powierzchni w certain places, tworząc kropelki, co jest jawnym sygnałem, że gdzieś pozostały resztki hydrofobowych zanieczyszczeń. Może to być niewidoczny osad z wosków zawartych w środkach do mycia podłóg lub po prostu bardzo stary, utwardzony brud. W takich sytuacjach konieczne może być zastosowanie bardziej agresywnych środków czyszczących lub nawet lekkie zmatowienie powierzchni papierem ściernym o bardzo drobnej gradacji (np. 240-320) po dokładnym umyciu, aby "przerwać" warstwę zanieczyszczenia i zwiększyć profil powierzchni dla lepszej przyczepności. Delikatne zmatowienie całej powierzchni po umyciu i odtłuszczeniu to kolejny etap, który dodatkowo wspomaga przyczepność farby do płytek.
Nawet subtelne osady z twardej wody potrafią skutecznie ograniczyć adhezję farby. Białe, kamienne naloty to nic innego jak sole mineralne, które tworzą fizyczną barierę. W łazienkach to prawdziwa plaga. Konieczne jest ich usunięcie, często z użyciem środków odkamieniających na bazie kwasu (np. octu, kwasku cytrynowego lub specjalistycznych detergentów). Upewnij się, że zastosowany preparat jest bezpieczny dla fug, jeśli nie planujesz ich wymieniać lub malować.
Finalnie, decyzja o malowaniu płytek to świetna, ekonomiczna opcja. Jednak jej sukces wisi na włosku tego, jak skrupulatnie podejdziemy do etapu przygotowania podłoża, a w szczególności do usuwania tłustych zabrudzeń z płytek. To właśnie tutaj rozstrzyga się przyszła trwałość i estetyka nowej powłoki. Poświęcenie temu krokowi czasu i uwagi, a także zainwestowanie w odpowiednie środki, to najlepsza gwarancja zadowolenia z efektów pracy i uniknięcia frustrujących poprawek w krótkim czasie. Pamiętajmy, że powierzchnia musi być nie tylko odtłuszczona, ale również absolutnie czysta z wszelkich innych zanieczyszczeń i idealnie sucha. To jest podstawa fundament, na którym zbudujemy trwałą, nową powłokę.
Jak prawidłowo spłukać i osuszyć powierzchnię płytek?
Po intensywnym czyszczeniu i odtłuszczaniu, kiedy płytki wydają się lśnić czystością, wcale nie kończy się praca nad ich przygotowaniem. Pozostaje kluczowy etap: usunięcie resztek detergentów i dokładne wysuszenie powierzchni. Pozostawienie nawet cienkiej warstwy środka czyszczącego stworzy nową, śliską barierę, która będzie równie problematyczna dla przyczepności farby jak oryginalny tłuszcz. To jak próba spłukania podłogi bez zmiany wody – w efekcie rozcieramy tylko brud.
Spłukiwanie powinno być obfite i powtarzane kilkukrotnie. Użyj czystej wody i ściereczki lub gąbki, regularnie płucząc je w osobnym wiadrze ze świeżą wodą. Chodzi o to, by usunąć wszelkie pozostałości chemiczne, które mogą reagować z farbą lub po prostu utrudniać jej przyleganie. Woda z kranu, zwłaszcza twarda, może pozostawić osad, dlatego idealnie byłoby użyć wody demineralizowanej do ostatniego spłukania, szczególnie w obszarach z dużą zawartością minerałów w wodzie bieżącej.
Następnie przechodzimy do suszenia – i tutaj pośpiech jest największym wrogiem. Płytki muszą być absolutnie, stuprocentowo suche. Wilgoć uwięziona pod warstwą farby może powodować powstawanie pęcherzy, odspajanie się powłoki, a nawet rozwój pleśni w łazience, co jest już poważnym problemem. Czas schnięcia zależy od wilgotności powietrza, temperatury i wentylacji pomieszczenia.
W optymalnych warunkach, przy dobrej wentylacji i temperaturze pokojowej (około 20-25°C), powierzchnia może wyschnąć w ciągu kilku godzin. Jednak w łazienkach, gdzie wentylacja bywa ograniczona, a wilgotność naturalnie wyższa, proces ten może trwać znacznie dłużej, nawet 24-48 godzin. Nie przyspieszaj tego etapu kosztem jakości. Czekanie jest nudne, wiem, ale to chwile spokoju przed malarskim szturmem. Przykładowo, w standardowej łazience o powierzchni 6-8 m² dokładne wysuszenie po intensywnym myciu może wymagać nawet całego dnia przy otwartych oknach lub użyciu wentylatora. Jeśli masz możliwość, warto zastosować osuszacz powietrza, który znacząco skróci czas schnięcia i upewni nas, że powietrze jest suche. Dobre suszenie jest równie ważne co samo czyszczenie i odtłuszczenie.
Jak sprawdzić, czy płytki są wystarczająco suche? Producenci farb do płytek często podają zalecany maksymalny poziom wilgotności powierzchni. Chociaż nie każdy posiada profesjonalny miernik wilgotności do powierzchni, prostym testem jest przyklejenie kawałka folii spożywczej do płytki taśmą malarską i pozostawienie na kilka godzin lub całą noc. Jeśli rano pod folią pojawi się wilgoć, płytki nie są jeszcze gotowe do malowania. W takim przypadku trzeba kontynuować suszenie i wietrzenie.
Nie zapomnij o krawędziach i narożnikach oraz przestrzeniach wokół armatury czy przy podłodze – tam wilgoć często utrzymuje się najdłużej. Wycieranie suchymi, chłonnymi szmatkami przyspieszy proces. Używaj wielu czystych szmatek, aby nie rozcierać wilgoci. Po odtłuszczeniu, prawidłowe spłukanie i wysuszenie płytek jest finalnym szlifem przed aplikacją farby. Zapewnia idealnie czyste i suche podłoże, które jest kluczem do osiągnięcia profesjonalnego, trwałego efektu. Pośpiech na tym etapie to proszenie się o kłopoty, a przecież chcemy, żeby nasza nowa powłoka cieszyła oko przez lata, prawda? Ten moment ciszy, gdy płytki schną, to idealny czas, by przygotować narzędzia do malowania.
Idealna wilgotność powierzchni przed malowaniem farbami dedykowanymi do ceramiki powinna wynosić poniżej 4-5%. Powyżej tego progu ryzyko problemów z przyczepnością drastycznie wzrasta. Dlatego po umyciu i odtłuszczeniu wcale nie zaszkodzi odczekać nawet 24 godziny, zapewniając dobrą cyrkulację powietrza, zanim przystąpisz do nakładania primera lub pierwszej warstwy farby.
Co zrobić z trudnymi do usunięcia zabrudzeniami i tłuszczem?
Życie pisze własne scenariusze, a płytki w kuchni czy łazience są tego najlepszym dowodem. Czasami mamy do czynienia nie tylko ze zwykłym, bieżącym brudem, ale z prawdziwymi „skarpetami przeszłości”, czyli nawarstwionymi przez lata zabrudzeniami, których zwykły płyn do naczyń ledwo tyka. Mowa o skrystalizowanym tłuszczu wokół kuchenki, osadach mydła i kamienia grubych jak skorupa, resztkach starego silikonu czy kleju. Takie wyzwania wymagają bardziej radykalnych środków i podejścia. Trudne do usunięcia zabrudzenia i tłuszcz wymagają specjalnych metod.
Zaschnięty tłuszcz, zwłaszcza ten w kuchni, to zazwyczaj efekt pieczenia, smażenia i lat gotowania bez natychmiastowego usuwania zabrudzeń. Tworzy twardą, ciemną powłokę. W takich przypadkach standardowe detergenty są zbyt słabe. Należy sięgnąć po profesjonalne, silnie alkaliczne środki do odtłuszczania kuchni, często o konsystencji żelu lub piany, które dłużej utrzymują się na pionowych powierzchniach płytek. Aplikuje się je obficie, zostawia na kilkanaście minut (zgodnie z instrukcją producenta), a następnie szoruje twardą szczotką (np. drucianą lub z tworzywa, ale nie rysującą glazury) lub szpachelką (plastikową, by nie porysować płytki). Często konieczne jest powtórzenie zabiegu kilka razy. W skrajnych przypadkach można zastosować parownicę – gorąca para zmiękcza nawet najtrudniejsze zabrudzenia.
Osady z mydła i kamienia w łazience potrafią być równie uporczywe, tworząc białawą lub żółtawą skorupę. Są to zazwyczaj związki wapnia i magnezu z twardej wody oraz pozostałości mydła. Na nie najlepiej działają środki kwasowe. Zastosować można domowe sposoby jak ocet lub kwasek cytrynowy (roztwór ok. 10-15%), ale na mocne zabrudzenia skuteczniejsze będą profesjonalne odkamieniacze łazienkowe na bazie silniejszych kwasów. Pamiętaj o wentylacji i rękawiczkach ochronnych! Kwas należy nałożyć na zabrudzenie, pozwolić mu działać przez kilka minut (patrz instrukcja), a następnie intensywnie szorować. Po wszystkim trzeba bardzo dokładnie spłukać powierzchnię, aby usunąć resztki kwasu i rozpuszczonych osadów. W przypadku osadów organicznych, jak resztki kosmetyków czy pleśń (choć pleśń wymaga osobnego potraktowania środkiem pleśniobójczym), mogą pomóc środki enzymatyczne, które rozkładają struktury organiczne.
Szczególnym przypadkiem są pozostałości starego silikonu lub kleju, np. po usunięciu listew przypodłogowych lub starej obudowy wanny. Silikon usuwamy mechanicznie, najlepiej specjalistycznymi skrobakami do silikonu, które nie rysują powierzchni płytki. Resztki można potraktować specjalistycznymi środkami do usuwania silikonu na bazie rozpuszczalników. Kleje (np. montażowe) również wymagają odpowiednich rozpuszczalników (alkohol, aceton, środki do usuwania kleju), często w połączeniu z mechanicznym skrobaniem. Pamiętajmy o przetestowaniu środka w niewidocznym miejscu, czy nie uszkadza powierzchni lub fug.
Wielu ludzi pyta: "Czy mogę użyć sody kaustycznej na mega-brudne płytki?". Soda kaustyczna jest niezwykle silnym środkiem odtłuszczającym, skutecznym nawet na przypalone tłuszcze. Jednak jest też bardzo niebezpieczna dla zdrowia i potrafi zniszczyć fugi (zwłaszcza cementowe) oraz inne elementy wykończenia w łazience czy kuchni. Jej użycie w domu wymaga ekstremalnej ostrożności i zazwyczaj nie jest zalecane dla niewprawionych osób. Profesjonalne preparaty do odtłuszczania, nawet te "agresywne" do trudnych zabrudzeń, są często bezpieczniejsze w stosowaniu i opracowane tak, by minimalizować ryzyko uszkodzenia typowych materiałów budowlanych.
Jeżeli po zastosowaniu specjalistycznych środków czyszczących i intensywnym szorowaniu, na płytce nadal widać oporne zabrudzenia lub powierzchnia nie przyjmuje wody równomiernie, może być konieczne zastosowanie metody mechanicznej. Mowa tu o delikatnym zmatowieniu całej powierzchni płytek, używając drobnoziarnistego papieru ściernego (np. o gradacji 320 lub drobniejszej) na sucho lub na mokro. Szlifowanie usuwa cienką wierzchnią warstwę zabrudzeń i uszkodzeń oraz lekko zwiększa przyczepność, tworząc "mikro-rysy". Po szlifowaniu konieczne jest bardzo dokładne odkurzenie pyłu i ponowne, precyzyjne odtłuszczenie. To dodaje pracy, ale jest gwarancją, że powierzchnia płytek przed malowaniem będzie optymalnie przygotowana. Całkowita czystość powierzchni przed nałożeniem farby to podstawa sukcesu.
Stara szkoła mówiła, że tłuszcz najlepiej zwalcza się tłuszczem, ale w chemii domowej na szczęście mamy bardziej efektywne metody. W przypadku ekstremalnie trudnych, utwardzonych zabrudzeń, kombinacja kilku metod bywa najskuteczniejsza: np. najpierw zmiękczenie gorącą parą, potem aplikacja silnego odtłuszczacza, mechaniczne szorowanie lub skrobanie, a na końcu dokładne spłukanie i ewentualnie zmatowienie. Każdy uparty brud wymaga indywidualnego podejścia i determinacji, ale pamiętajmy – pokonanie go to 80% sukcesu malowania płytek. Bez tej walki, efekt końcowy będzie po prostu rozczarowujący.
Odtłuszczanie fug przed malowaniem – o czym pamiętać?
Gdy mówimy o przygotowaniu płytek, często myślimy wyłącznie o ich gładkiej powierzchni, zapominając o spoinach. Fugi to zupełnie inny materiał – porowaty, często cementowy lub epoksydowy – i wymagają specyficznego traktowania. Ich odtłuszczenie i przygotowanie przed malowaniem płytek jest równie istotne, a podejście do nich zależy od tego, czy planujemy je malować razem z płytkami, czy pozostawić w oryginalnym kolorze lub je odnowić w inny sposób.
Jeśli planujesz malować płytki i fugi tym samym kolorem lub w ogóle pokryć je farbą do płytek, fugi również muszą zostać dokładnie odtłuszczone. Ich porowata struktura łatwo chłonie tłuszcz, mydło i brud, co prowadzi do przebarwień i problemów z przyczepnością farby. Do czyszczenia fug doskonale nadają się te same środki, co do płytek, ale ich aplikacja może wymagać użycia małej szczoteczki (np. starej szczoteczki do zębów), aby wniknąć w zagłębienia. Po nałożeniu środka i wyszorowaniu, fugi należy obficie spłukać czystą wodą. Ze względu na porowatość, fugi schną znacznie dłużej niż gładkie płytki. Przed malowaniem upewnij się, że są całkowicie suche – wilgotne fugi to gwarancja kłopotów z trwałością farby w tych miejscach.
Alternatywnym podejściem jest renowacja samych fug przed malowaniem płytek. Stare, brudne fugi można oczyścić specjalistycznymi środkami do czyszczenia fug, które często zawierają wybielacze lub kwasy, radząc sobie z przebarwieniami i osadami. Po dokładnym oczyszczeniu i wysuszeniu, można zastosować specjalny renowator do fug (dostępne w różnych kolorach), który odświeży ich wygląd i stworzy nową, szczelną powierzchnię. To krok, który wykonujemy *przed* malowaniem płytek. Dopiero gdy renowator fug wyschnie i utwardzi się (czasem nawet 24-48 godzin), można przystąpić do malowania płytek.
Najczęstsza sytuacja to taka, w której chcemy pomalować same płytki, pozostawiając fugi w oryginalnym kolorze lub po prostu nie chcąc ich malować farbą przeznaczoną do płytek, która może być zbyt gruba lub mało elastyczna dla fug. W takim przypadku przygotowanie fug przed malowaniem sprowadza się do ich dokładnego umycia i, co najważniejsze, zabezpieczenia przed przypadkowym zabrudzeniem farbą do płytek. Tutaj wkracza taśma malarska. Użyj specjalistycznej taśmy malarskiej do trudnych powierzchni lub taśmy papierowej, która dobrze przylega do fugi. Aplikuj taśmę bardzo starannie wzdłuż każdej linii fugi przylegającej do malowanej płytki.
Precyzja w oklejaniu fug taśmą jest kluczowa. Musisz dokładnie przylepić taśmę do krawędzi fugi, tak aby żadna część fugi nie była odkryta, ale jednocześnie taśma nie nachodziła zbyt mocno na powierzchnię płytki, którą zamierzasz malować. Zajmuje to mnóstwo czasu i wymaga cierpliwości (zwłaszcza przy małych płytkach z gęstą siatką fug!), ale oszczędza mnóstwo pracy związanej z czyszczeniem resztek farby z fugi po malowaniu. Taśma o szerokości 15-25 mm jest zazwyczaj odpowiednia, ale przy bardzo wąskich fugach może być potrzebne docięcie jej do odpowiedniej szerokości lub użycie węższej taśmy. Ważne, aby taśma była świeża i dobrze przylegała – stara, wyschnięta taśma będzie odchodzić.
Zabezpieczenie fug to jeden z najbardziej żmudnych etapów przygotowań, ale bez niego malowanie stanie się precyzyjnym i stresującym zadaniem wymagającym akrobatycznych ruchów wałkiem. Pokrycie fug warstwą farby do płytek, która często jest bardziej sztywna i mniej elastyczna niż farba do fug, może prowadzić do pękania powłoki na ruchliwych spoinach. Pamiętaj, że fugi minimalnie "pracują" w zależności od wilgotności i temperatury. Odtłuszczenie fug przed malowaniem, nawet jeśli są później maskowane taśmą, usuwa brud, który mógłby przeniknąć pod taśmę lub wpłynąć na czystość krawędzi malowanej płytki.
Po zakończeniu malowania (i przed całkowitym utwardzeniem farby, aby uniknąć oderwania zaschniętej farby), taśmę z fug należy ostrożnie usunąć, ciągnąc ją pod kątem. Jeśli poczekamy zbyt długo, taśma może mocno przywrzeć lub rozerwać się, pozostawiając fragmenty na fudze lub odrywając kawałki świeżo położonej farby z krawędzi płytki. Koszt dobrej taśmy malarskiej to drobny ułamek kosztów farby, a jej użycie drastycznie podnosi estetykę finalnego efektu, zapewniając czyste, równe linie. Dlatego, choć czasochłonne, staranne oklejenie fug taśmą po ich oczyszczeniu i odtłuszczeniu to klucz do profesjonalnego wykończenia projektu malowania płytek.
Pamiętajmy również, że jeśli fugi są bardzo stare i wykruszone, ich renowacja (uzupełnienie lub wymiana częściowo) może być konieczna przed jakimkolwiek malowaniem, zarówno płytek, jak i samych fug. Malowanie na kruszących się spoinach to marny pomysł. Dobry stan fug jest tak samo ważny dla estetyki i trwałości całego projektu jak czyste, odtłuszczone płytki. Traktujmy więc fugi z należytą uwagą, jako integralną część powierzchni do przygotowania.