Filtr cząstek stałych: co to jest i jak działa?
Czy Twój samochód kiedykolwiek sprawił Ci nie lada wyzwanie, szczególnie gdy na desce rozdzielczej pojawiła się niepokojąca kontrolka świadcząca o problemach z tzw. „kaszelkiem” silnika? Zastanawiasz się czasem, co to właściwie jest ten filtr cząstek stałych, często określany jako DPF, i dlaczego jego stan budzi tyle emocji wśród kierowców?

- Układ wydechowy a filtr cząstek stałych
- Jakie substancje zatrzymuje filtr cząstek stałych?
- DPF, GPF, FAP – rodzaje filtrów cząstek stałych
- Zasada działania filtra cząstek stałych
- Proces zatrzymywania sadzy przez filtr
- Wypalanie filtra cząstek stałych: kiedy i jak?
- Zapchany filtr cząstek stałych: objawy i konsekwencje
- Dlaczego kontrolka DPF świeci się na desce rozdzielczej?
- Usuwanie filtra cząstek stałych: zagrożenia i konsekwencje
- Filtr cząstek stałych - Q&A
W obliczu coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin, zrozumienie roli i funkcjonowania tego elementu staje się kluczowe dla każdego świadomego właściciela pojazdu. Czy warto w ogóle wnikać w jego szczegóły, czy lepiej zdać się na specjalistów? Jakie realne korzyści przynosi jego obecność, a jakie zagrożenia wiążą się z jego potencjalnym usunięciem? Rozwiewamy wszelkie wątpliwości – wszystko, co musisz wiedzieć o filtrach cząstek stałych, znajdziesz w dalszej części artykułu.
Analizując dane dotyczące wpływu filtru cząstek stałych na środowisko i eksploatację pojazdu, można zauważyć kluczowe aspekty decydujące o jego znaczeniu.
| Aspekt | Szczegóły |
|---|---|
| Główna funkcja | Ograniczanie emisji szkodliwych cząstek stałych (sadzy) z silników spalinowych. |
| Zagrożenia związane z cząstkami stałymi | Sadza może przedostawać się do układu oddechowego i krwionośnego, przyczyniając się do problemów zdrowotnych, w tym nowotworów. Jest kluczowym składnikiem smogu. |
| Restrykcyjność norm emisji | Normy Euro coraz wyraźniej ograniczają dopuszczalną zawartość sadzy w spalinach (np. Euro 5: 0,005 g/km). |
| Obszar zastosowania | Pierwotnie w silnikach diesla (DPF), ale także w silnikach benzynowych z wtryskiem bezpośrednim (GPF). |
| Proces działania | Spaliny przechodzą przez porowaty materiał, gdzie sadza jest zatrzymywana, a następnie usuwana poprzez proces regeneracji (wypalania). |
| Potencjalne problemy | Zapchanie filtra, konieczność regeneracji, a w skrajnych przypadkach konieczność jego profesjonalnego czyszczenia lub wymiany. |
Te informacje pokazują, że filtr cząstek stałych to nie tylko kolejne skomplikowane urządzenie w samochodzie, ale wręcz niezbędny element mający na celu redukcję negatywnego wpływu motoryzacji na nasze zdrowie i środowisko. Jego działanie, choć wydaje się proste – zatrzymywanie sadzy – kryje w sobie złożone procesy, które wymagają zrozumienia, aby móc odpowiednio dbać o nasz pojazd i unikać kosztownych awarii.
Zobacz także: Które samochody benzynowe nie mają filtra GPF? Modele bez FAP
Układ wydechowy a filtr cząstek stałych
Wyobraź sobie układ wydechowy jako skomplikowaną sieć naczyń połączonych, przez które przepływają spaliny – produkt pracy silnika. Zanim te gazy opuszczą nasz pojazd, przechodzą przez szereg zespołów, z których każdy ma swoje unikalne zadanie. Jednym z kluczowych, a zarazem budzących najwięcej pytań, jest właśnie filtr cząstek stałych.
Ten niepozorny, metalowy cylinder, często schowany gdzieś pomiędzy silnikiem a końcowym tłumikiem, odgrywa rolę swoistego „strażnika” powietrza. Jego głównym celem jest wyłapywanie i zatrzymywanie mikroskopijnych cząstek sadzy, które powstają podczas niecałkowitego spalania paliwa – zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Bez niego, te maleńkie, lecz szkodliwe dla naszego zdrowia cząsteczki swobodnie wydostawałyby się do atmosfery.
Konieczność jego istnienia podyktowana jest coraz bardziej restrykcyjnymi normami ekologicznymi. Dawniej głównym problemem diesli było emitowanie tlenków azotu, ale z czasem uwaga skupiła się także na cząstkach stałych. Nawet silniki benzynowe z wtryskiem bezpośrednim zaczęły emitować więcej sadzy, co doprowadziło do objęcia ich podobnymi regulacjami. Dlatego też, aby samochód spełniał aktualne standardy emisji spalin, obecność i poprawne działanie filtra cząstek stałych są nieodzowne.
Zobacz także: Jak wygląda kontrolka filtra cząstek stałych DPF?
Odpowiedź na pytanie, czy filtr cząstek stałych jest jedynie dodatkowym obciążeniem dla właściciela samochodu, czy też realnym dobrodziejstwem dla nas wszystkich, zaczyna się właśnie od zrozumienia jego miejsca w całym układzie wydechowym. To właśnie tutaj, dzięki jego pracy, możemy mieć nadzieję na czystsze powietrze, którym oddychamy.
Jakie substancje zatrzymuje filtr cząstek stałych?
Gdy myślimy o zanieczyszczeniach z rury wydechowej, najczęściej przed oczami staje nam ciemny dym, szczególnie ten charakterystyczny dla starszych diesli. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Filtr cząstek stałych jest zaprojektowany do wychwytywania czegoś znacznie bardziej podstępnego i potencjalnie groźnego – sadzy.
Sadza to produkt niepełnego spalania paliwa, który ma postać bardzo drobnych, czarnych drobinek węgla. Ich rozmiar jest tak mikroskopijny, że mogą one przedostać się nie tylko do naszych płuc, ale nawet przenikać przez błony komórkowe, docierając do krwiobiegu. To właśnie te cząstki są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia, wiązane z chorobami układu oddechowego, krążenia, a nawet zwiększonym ryzykiem rozwoju nowotworów. Są one jednym z głównych składników smogu, z którym walczymy w wielu miastach.
Filtr cząstek stałych, czy to w wersji dla diesli (DPF), czy benzyn (GPF), działa jak niezwykle gęsta siatka na poziomie mikroskopowym. Zatrzymuje te drobinki sadzy, zapobiegając ich przedostaniu się do atmosfery. Można to porównać do bardzo drobnego sita, które oddziela cenne ziarna od plew, tylko że tutaj „ziarnem” jest czyste powietrze, a „plewami” – szkodliwa sadza.
Oczywiście, filtr nie jest w stanie zatrzymać absolutnie wszystkiego. Wiele innych substancji, takich jak tlenki azotu czy tlenek węgla, nadal jest emitowanych. Jednak jego rola w redukcji szkodliwych pyłów zawieszonych, które tak mocno wpływają na jakość powietrza i nasze zdrowie, jest nie do przecenienia. To właśnie dlatego normy emisji spalin są tak restrykcyjne – chcemy minimalizować ryzyko związane z obecnością tych niebezpiecznych cząstek.
DPF, GPF, FAP – rodzaje filtrów cząstek stałych
Kiedy zagłębiamy się w temat filtrów cząstek stałych, szybko natrafiamy na różne skróty i nazwy: DPF, GPF, FAP. Czy to tylko różne nazwy tej samej technologii, czy też kryją się za nimi istotne różnice? Odpowiedź jest prosta: choć wszystkie służą jednemu celowi – filtrowaniu sadzy – ich geneza i budowa lekko się różnią, co wynika głównie z kontekstu ich zastosowania.
DPF (Diesel Particulate Filter)
To chyba najbardziej znany rodzaj filtra, przeznaczony przede wszystkim do silników diesla. Wprowadzenie DPF-u było odpowiedzią na potrzebę ograniczenia emisji sadzy z silników wysokoprężnych, które naturalnie produkują jej więcej niż silniki benzynowe. DPF-y są zazwyczaj wykonane z materiałów ceramicznych, które są odporne na wysokie temperatury i mają porowatą strukturę, idealną do zatrzymywania cząstek stałych.
Ich działanie opiera się na fizycznym blokowaniu sadzy w specjalnie zaprojektowanych kanałach. Po zapełnieniu filtra, uruchamiany jest proces regeneracji, który ma na celu dopalenie zgromadzonej sadzy. Kluczowe jest, aby ten proces przebiegał prawidłowo, inaczej filtr może się zapchać, co prowadzi do poważnych problemów z silnikiem i drogiej naprawy.
GPF (Gasoline Particulate Filter)
GPF to filtr cząstek stałych przeznaczony dla silników benzynowych, szczególnie tych z wtryskiem bezpośrednim. Choć silniki benzynowe emitują mniej sadzy niż diesle, nowoczesne technologie wtrysku mogą prowadzić do jej powstawania. W związku z coraz surowszymi normami emisji spalin dla pojazdów benzynowych, GPF-y stają się coraz powszechniejsze. Są one zazwyczaj mniejsze i lżejsze od DPF-ów, a ich konstrukcja może nieco się różnić, aby lepiej dopasować się do charakterystyki spalin z silników benzynowych.
Podobnie jak w przypadku DPF, GPF wymaga okresowej regeneracji. Z uwagi na niższe temperatury spalin w silnikach benzynowych, proces regeneracji GPF-ów może być nieco inny niż DPF-ów, często realizowany przez specjalne strategie sterowania silnikiem wydłużające czas pracy na wyższych obrotach.
FAP (Filtre à Particules)
FAP to francuska odmiana filtra cząstek stałych, wywodząca się od koncernu PSA (Peugeot, Citroën). Różni się od tradycyjnych DPF-ów przede wszystkim zastosowaniem dodatkowego płynu, tzw. "e-liquidu" (najczęściej na bazie ceru), który jest wstrzykiwany do układu wydechowego. Ten płyn obniża temperaturę zapłonu sadzy, ułatwiając jej dopalanie w niższych temperaturach niż w przypadku standardowych DPF-ów.
System FAP wymaga regularnego uzupełniania płynu, co stanowi dodatkowy koszt eksploatacji. Choć jego celem jest efektywne oczyszczanie spalin, obecność dodatkowych komponentów może również generować potencjalne problemy, jeśli system dozowania płynu nie działa prawidłowo. Cała konstrukcja jest zoptymalizowana pod kątem zapewnienia jak największej skuteczności i żywotności filtra.
Niezależnie od typu, każdy z tych filtrów ma za zadanie utrzymać powietrze wolnym od szkodliwych cząstek stałych, przyczyniając się do poprawy jakości życia i środowiska.
Zasada działania filtra cząstek stałych
Zastanawiasz się, jak ten niepozorny element w naszym układzie wydechowym potrafi wyłapywać niewidzialne dla oka cząstki sadzy? Sekret tkwi w jego genialnej w swojej prostocie konstrukcji. Filtr cząstek stałych to de facto metalowa puszka, w której wnętrzu znajduje się skomplikowany, wielowarstwowy korpus. Może on być wykonany z ceramiki, specjalnych włókien, a w rzadszych przypadkach nawet z papieru.
Kluczowe jest zagęszczenie kanałów w tym korpusie. Kanały te są zaprojektowane w taki sposób, aby były naprzemiennie zamknięte po jednej stronie (dolotowej) i otwarte po drugiej (wylotowej). Tworzy to swoistą labiryntową strukturę, przez którą spaliny muszą się przecisnąć. Wyobraź sobie to jako skomplikowany system tuneli, gdzie każdy jest ślepy jednym końcem.
Kiedy gorące spaliny wpływają do filtra, są zmuszone do przejścia przez porowate ścianki tych kanałów. W trakcie tego procesu, cząstki sadzy, posiadające znacznie większy rozmiar, nie są w stanie przeniknąć przez mikroskopijne pory i osadzają się wewnątrz filtra. Czyste gazy mogą kontynuować swoją drogę dalej, opuszczając pojazd przez rurę wydechową.
Mechanizm ten jest niezwykle efektywny w redukcji emisji cząstek stałych. Zatrzymywana sadza jest gromadzona, aż do momentu, gdy jej ilość w filtrze osiągnie pewien próg. Wtedy uruchamiany jest proces regeneracji, który jest niezbędny do utrzymania drożności filtra i jego prawidłowego działania. Bez tego procesu, filtr szybko by się zapchał, powodując poważne problemy z silnikiem.
Cały system działa w harmonii z komputerem sterującym pracą silnika, który monitoruje poziom zapełnienia filtra i w odpowiednim momencie inicjuje procedurę samooczyszczania. To właśnie ta ciągła „walka” z zatykaniem czyni filtr cząstek stałych tak kluczowym, ale i wymagającym elementem nowoczesnej motoryzacji.
Proces zatrzymywania sadzy przez filtr
Sam proces zatrzymywania sadzy w filtrze cząstek stałych jest fascynującym przykładem inżynierii materiałowej i mechaniki fluidów w działaniu. Filtr ceramiczny, będący sercem całego systemu, składa się z tysięcy malutkich kanalików, biegnących równolegle. Co jest kluczowe, są one na przemian zamknięte na wlocie i na wylocie.
Wyobraź sobie drogę dla spalin jako ścieżkę, która musi omijać wiele ślepych zaułków. Gdy spaliny wpadają do filtra, kierowane są do kanałów otwartych na swoim początku. Aby kontynuować podróż, gorące gazy muszą przedostać się przez porowate ścianki tych kanałów do sąsiednich, które są otwarte na końcu. Właśnie na tych porowatych ściankach dzieje się magia – cząstki sadzy, jako większe od cząsteczek gazów, są po prostu zbyt duże, by przejść przez pory.
Te uwięzione cząstki gromadzą się, tworząc warstwę na wewnętrznych ściankach kanalików. Z czasem ta warstwa staje się coraz grubsza, zwiększając opory przepływu spalin przez filtr. Jest to sygnał dla komputera sterującego pracą silnika, że filtr jest już na tyle zapełniony, że wymaga oczyszczenia.
Ważne jest, aby zrozumieć, że filtr fizycznie "łapie" sadzę. Nie jest to proces chemiczny, a mechaniczny. Z tego powodu, kiedy filtr jest już mocno zapchany, a jego zdolność do regeneracji jest ograniczona, efektywność zatrzymywania nowych cząstek może spaść. Dlatego regularne monitorowanie stanu filtra i odpowiednia reakcja na niepokojące sygnały, jak świecąca się kontrolka DPF, są absolutnie kluczowe dla utrzymania jego sprawności.
W praktyce, skuteczność filtra jest bardzo wysoka – potrafi zatrzymać nawet ponad 99% cząstek stałych. To ogromna różnica w porównaniu do samochodów bez tego systemu, a tym samym znaczący wkład w poprawę jakości powietrza, którym wszyscy oddychamy. Jednakże, ta skuteczność wiąże się z koniecznością dalszego zarządzania zgromadzoną sadzą poprzez proces regeneracji.
Wypalanie filtra cząstek stałych: kiedy i jak?
Kiedy filtr cząstek stałych zaczyna się zapełniać, komputer sterujący pracą naszego samochodu wie o tym doskonale. Zazwyczaj informuje nas o tym dyskretnie, a czasem mniej dyskretnie – poprzez zapalenie się kontrolki na desce rozdzielczej. Wtedy uruchamiany jest proces tzw. wypalania filtra cząstek stałych, czyli regeneracja.
Kiedy już dojdzie do uruchomienia procedury regeneracji, zazwyczaj dzieje się to automatycznie pod pewnymi warunkami. Najczęściej proces ten inicjowany jest podczas jazdy przy wyższych obrotach silnika i stałej prędkości przez określony czas, np. 15-20 minut. Silnik zaczyna pracować inaczej, zwiększając swoją temperaturę, a często też zużycie paliwa. To normalne zachowanie, które ma za zadanie dopalić zgromadzoną sadzę w filtrze.
Jeśli jednak nasze typowe trasy to jedynie krótkie dojazdy po mieście, silnik nie zdąży osiągnąć odpowiedniej temperatury i nie będzie mógł przeprowadzić tej regeneracji. Wówczas filtr szybko się zapcha, a komputer spróbuje wymusić regenerację, podnosząc obroty i wtryskując paliwo. Jeśli nawet to nie pomoże, może dojść do sytuacji, w której samochód straci moc lub w ogóle odmówi posłuszeństwa – taki scenariusz jest szczególnie niebezpieczny.
Kiedy kontrolka DPF się zapali, najlepiej jest potraktować to jako sygnał do działania. Zamiast ignorować problem, warto pozwolić samochodowi na przeprowadzenie regeneracji. Jeśli na przykład wybieramy się w dalszą trasę, jest to idealna okazja. Nawet celowa kilkunastominutowa jazda po autostradzie lub drodze szybkiego ruchu może być zbawienna dla naszego filtra. Chodzi o to, aby utrzymać stały, wysoki bieg i pozowlić silnikowi pracować w optymalnych warunkach.
Istnieją również metody regeneracji filtra DPF przy użyciu specjalistycznych preparatów lub poprzez jego profesjonalne czyszczenie. Jednak przed podjęciem takich kroków, zawsze warto spróbować najpierw metody naturalnej, czyli właśnie odpowiedniej jazdy. Pamiętajmy, że filtr cząstek stałych to kosztowny element, a jego troska zaprocentuje dłuższym życiem naszego samochodu i czystszym powietrzem.
Zapchany filtr cząstek stałych: objawy i konsekwencje
Gdy filtr cząstek stałych zaczyna się nasycać sadzą i traci swoją pierwotną drożność, nasz samochód zaczyna dawać nam sygnały ostrzegawcze. Ignorowanie ich może prowadzić do poważnych, a co gorsza, bardzo kosztownych problemów. Pierwszym i najbardziej oczywistym symptomem jest zapalenie się kontrolki DPF na desce rozdzielczej.
Jednak kontrolka to nie jedyny symptom. Możemy odczuć również spadek mocy silnika, szczególnie podczas przyspieszania. Samochód może reagować wolniej, jakby brakowało mu „pary”. Czasem zdarza się, że podczas postoju silnik pracuje nierówno lub ma podwyższone obroty, co jest próbą wymuszenia regeneracji. W niektórych przypadkach może również pojawić się zwiększone zużycie paliwa, ponieważ silnik musi pracować ciężej, aby przetransportować spaliny przez zapchany filtr.
Jeśli problem narasta, a regeneracja nie jest możliwa, filtr może całkowicie się zapchać. Skutki są dalekosiężne. Może to doprowadzić do nieprawidłowego działania silnika, a nawet jego uszkodzenia. Komputer sterujący pracą pojazdu, widząc brak postępu w regeneracji, może przejść w tryb awaryjny, ograniczając moc silnika do minimum. W skrajnych przypadkach, auto może przestawić się na tryb „safari”, uniemożliwiając dalszą jazdę do momentu rozwiązania problemu.
Jedną z bardziej nieprzyjemnych konsekwencji jest fakt, że próby wymuszenia regeneracji przez komputer mogą prowadzić do tzw. „rozrzedzenia” oleju silnikowego przez niespalone paliwo. Może to znacząco obniżyć jego właściwości smarne, prowadząc do przyspieszonego zużycia elementów silnika, takich jak panewki czy wał korbowy. Dlatego nigdy nie lekceważmy sygnałów ostrzegawczych.
Warto pamiętać, że zapchany filtr cząstek stałych to sygnał, że proces regeneracji nie zadziałał jak należy lub że samochód nie był w stanie go przeprowadzić. Może to być spowodowane zbyt krótkimi trasami, na których silnik nie osiąga odpowiedniej temperatury, lub awarią innych podzespołów, które blokują proces regeneracji. Kluczowe jest szybkie zidentyfikowanie przyczyny i podjęcie odpowiednich kroków, zanim dojdzie do jeszcze większych szkód.
Dlaczego kontrolka DPF świeci się na desce rozdzielczej?
Widok zapalonej kontrolki DPF na desce rozdzielczej może przyprawić o szybsze bicie serca niejednego kierowcy. Ale zanim wpadniemy w panikę, warto zrozumieć, co zwykle jest przyczyną tego zjawiska. Najczęściej kontrolka ta sygnalizuje, że komputer sterujący pracą pojazdu zarejestrował zwiększony poziom zapełnienia filtra cząstek stałych sadzą i zainicjował proces jego regeneracji.
W normalnych warunkach, gdy samochód jest użytkowany na dłuższych trasach, proces wypalania odbywa się automatycznie i dyskretnie. Silnik osiąga odpowiednią temperaturę, a komputer wstrzykuje dodatkową dawkę paliwa, aby podgrzać spaliny i umożliwić dopalenie zgromadzonej sadzy. Jeśli jednak nasze codzienne użytkowanie samochodu polega głównie na krótkich przejazdach po mieście, silnik może nigdy nie osiągnąć temperatury wystarczającej do przeprowadzenia pełnej regeneracji.
W tym przypadku kontrolka DPF może zacząć świecić na stałe, sygnalizując, że filtr jest już prawie całkowicie zapchany i komputer nie może przeprowadzić procedury regeneracji. Często wówczas samochód przechodzi w tryb awaryjny, ograniczając moc silnika, aby zapobiec dalszemu gromadzeniu się sadzy i potencjalnym uszkodzeniom. To wyraźny sygnał, że musimy coś zrobić – najczęściej jest to konieczność przeprowadzenia awaryjnej regeneracji.
Zdarza się również, że kontrolka DPF może się zapalić z innych powodów, niezwiązanych bezpośrednio z zatkaniem filtra. Mogą to być problemy z czujnikami różnicy ciśnień, które monitorują stopień zapełnienia filtra, uszkodzenie sterownika silnika, czy też problemy z układem wtrysku paliwa. W takich sytuacjach, nawet jeśli filtr nie jest zapchany, komputer może błędnie zinterpretować sytuację i zainicjować sygnał ostrzegawczy.
Kluczowe jest, aby na zapaloną kontrolkę DPF zareagować odpowiednio szybko. Ignorowanie tego sygnału może doprowadzić do całkowitego zapchania filtra, zmuszając nas do kosztownego czyszczenia bądź wymiany, a w skrajnych przypadkach do uszkodzenia samego silnika. Dlatego zawsze warto znać podstawowe symptomy i wiedzieć, jak zareagować, aby nasze auto pozostało w dobrym stanie technicznym.
Usuwanie filtra cząstek stałych: zagrożenia i konsekwencje
W obliczu problemów z filtrem cząstek stałych, kuszącą wydaje się myśl o jego całkowitym usunięciu. Często słyszy się o tym jako o prostym sposobie na pozbycie się kłopotów i potencjalnych kosztów związanych z jego konserwacją czy wymianą. Jednak to rozwiązanie, choć pozornie ekonomiczne, niesie ze sobą szereg ukrytych zagrożeń i poważnych konsekwencji, które mogą być znacznie bardziej kosztowne w dłuższej perspektywie.
Przede wszystkim, usuwanie filtra cząstek stałych jest operacją nielegalną. Jest to element homologowany, stanowiący integralną część układu wydechowego, zaprojektowany w celu spełnienia norm emisji spalin. Wycinając go, samochód przestaje spełniać wymagane normy, co oznacza, że jego dalsze użytkowanie na drogach publicznych jest niezgodne z prawem. Podczas obowiązkowego badania technicznego taki pojazd nie przejdzie przeglądu.
Po drugie, usunięcie filtra prowadzi do znaczącego wzrostu emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Jak wspomnieliśmy, sadza jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia. Pozwalając jej swobodnie wydostawać się z rury wydechowej, przyczyniamy się do zanieczyszczenia powietrza, pogarszając stan środowiska i zwiększając ryzyko chorób. Jest to działanie nieodpowiedzialne wobec nas samych i przyszłych pokoleń.
Co więcej, komputer sterujący pracą silnika jest przystosowany do pracy z aktywnym filtrem. Usunięcie go może prowadzić do błędów w jego oprogramowaniu, co z kolei może skutkować nieprawidłowym działaniem silnika, utratą mocy, a nawet jego uszkodzeniem. Nowoczesne systemy zarządzania silnikiem są skomplikowane i ich ingerencja bez odpowiedniej wiedzy i narzędzi może przynieść więcej szkody niż pożytku. Wiele warsztatów oferujących „usunięcie DPF” często usuwa również filtr fizycznie, ale jeszcze potrzebna jest modyfikacja oprogramowania, aby komputer nie wykrywał braku filtra.
Warto również wspomnieć o konsekwencjach prawnych i finansowych. Jazda pojazdem bez sprawnego filtra cząstek stałych może skutkować mandatami, a w przypadku poważniejszych kontroli – nawet zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Koszty potencjalnych napraw silnika, wynikających z błędnego działania sterownika po usunięciu Filtra, mogą wielokrotnie przewyższać koszt naprawy lub wymiany samego filtra. Dlatego, mimo pozornych korzyści, usuwanie filtra DPF jest rozwiązaniem wysoce ryzykownym i niezalecanym.
Filtr cząstek stałych - Q&A
-
Co to jest filtr cząstek stałych i do czego służy?
Filtr cząstek stałych (DPF) to element układu wydechowego, którego głównym zadaniem jest ograniczanie emisji szkodliwych cząstek stałych, czyli sadzy powstającej w wyniku niecałkowitego spalania paliwa. Sadza jest niezwykle szkodliwa dla zdrowia i stanowi składnik smogu. Poprzez zatrzymywanie tych cząstek w swoim wnętrzu, DPF zapobiega ich wydostawaniu się do atmosfery.
-
Jak działa filtr cząstek stałych?
Filtr cząstek stałych składa się z puszki ze stali nierdzewnej zawierającej wielowarstwowy korpus wykonany z materiału porowatego. Wewnątrz znajdują się gęsto upakowane kanaliki, które są naprzemiennie zamknięte na wlocie i wylocie. Spaliny, przechodząc przez filtr, muszą przesiąknąć przez jego porowate ścianki, w trakcie czego cząstki stałe odkładają się w jego wnętrzu. Działanie filtra ma na celu zatrzymanie tych cząstek przed wydostaniem się przez rurę wydechową.
-
Skąd bierze się potrzeba stosowania filtrów cząstek stałych?
Potrzeba stosowania filtrów cząstek stałych wynika z coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin wprowadzanych w celu ochrony środowiska i zdrowia publicznego. W Polsce, od 2015 roku, norma Euro 5 określa bardzo niską dopuszczalną emisję sadzy wynoszącą 0,005 g/km. Wcześniejsze normy, jak Euro 4, również narzucały ograniczenia, zmniejszając dopuszczalną wartość sadzy z 0,05 do 0,025 g/km. Ograniczenia te dotyczą nie tylko silników diesla, ale także silników benzynowych z wtryskiem bezpośrednim.
-
Co się dzieje, gdy filtr cząstek stałych się zapycha?
Z czasem eksploatacji filtr cząstek stałych ulega zapchaniu zgromadzoną sadzą. Aby temu zaradzić i zapewnić prawidłowe działanie filtra, konieczne jest jego regenerowanie, tzw. wypalanie. Proces ten polega na podgrzaniu sadzy do bardzo wysokiej temperatury, nawet do 600 stopni Celsjusza, co pozwala na jej zredukowanie. Gdy na desce rozdzielczej zaświeci się kontrolka DPF, zaleca się udanie w krótką trasę, np. zwiększenie obrotów silnika lub utrzymanie stałej prędkości na wyższych obrotach przez kilka minut, co może zainicjować proces wypalania.